sobota, 25 stycznia 2025

RÓBTA CO CHCETA

 

RÓBTA  CO  CHCETA

 

Starszych ludzi nie szanujta,

sprejem miasta wymalujta.

Módlta się do swych idoli

i bluźnijta, bladź do woli.

Ćpajta, pierdźta, hałasujta,

na rodziców swoich plujta!

 

Róbta zawsze, to co chceta-

raj na Ziemi zbudujeta!

 

Żyjta w ciągłym karnawale,

w szkołach się nie uczta wcale.

Żadnych książek nie czytajta,

lecz pornosy ogłądajta.

Na nic zda się tu nauka-

za granicą szczęścia szukaj!

 

Róbta zawsze to co chceta-

raj na Ziemi zbudujeta!

 

Sekśta się nie tylko w krzakach,

również w szkole na stojaka.

Róbta często to też sami,

a najlepiej z…pedałami!

Śmiało życia używajta,

każdą ciążę- przerywajta…

 

Róbta zawsze to co chceta-

raj na Ziemi zbudujeta!

 

Krzyż ze szkoły precz wyrzućta

i zbawieniem się nie łudźta.

Kościół z dala omijajta,

msze szatańskie urządzajta.

Właśnie idzie nowa era-

to jest era lucyfera!

 

Róbta zawsze, to co chceta-

raj na Ziemi zbudujeta!

 

Pijta, palta i kradnijta,

ksenofoba w mordę bijta.

A patriotów- olewajta

i tak Polskę czeka plajta…

 

Róbta zawsze, to co chceta-

raj na Ziemi zbudujeta

 Sie ma!

 

Dyżurny Psychiatra Kraju

Cezary Piotr Tarkowski

niedziela, 19 stycznia 2025

NA DZIEŃ BABUNI

 

NA  DZIEŃ  BABUNI

Już wysoko jest słoneczko.

Przez otwarte okieneczko,

grzeje buzię snop promyków.

- Pora wstawać, budź się smyku!

 

To babunia. Już się krząta,

choć dopiero jest dziewiąta.

Chyba babcia dawno wstała,

bo już spodnie mi uprała.

One często przy psoceniu,

ulegają zabrudzeniu…

 

Nie rozumiem. Znów to samo.

- Po co mam się myć co rano?

Człowiek brudzi się, gdy psoci –

ja nie psocę nigdy w nocy.

Byłem grzeczny kilka dni!

Lecz tak tylko…mi się śni.

 

Trzeba ubrać się wnet żwawo,

bo już w kuchni pachnie kawą.

Pyszna z mlekiem jest kawunia,

którą robi mi babunia.

A do kawy na stoliku,

widzę kilka rogalików.

Do nich dżem jest truskawkowy,

w słoju miodzik bardzo zdrowy

i naleśnik ze śmietanką –

pyszne będzie wiec śniadanko!

 

Babcia chyba z tym przesadza,

że tak bardzo mi dogadza.

Bo też obiad bez dwóch zdań,

zawsze jest z „cesarskich” dań.

 

Lecz ja nie chcę być cesarzem –

o rodzeństwie tylko marzę.

Bardzo pragnę mieć siostrunię,

bo sam żyć nie bardzo umiem.

 

Tata w pracy, mama w pracy –

rzadko mogę ich zobaczyć;

a babunia jest codziennie

i dba o mnie wciąż niezmiennie.

 

Na niedzielę też nie liczę,

że czas będą mieć rodzice.

Tata żyje w innym świecie –

chyba mieszka… w internecie.

Rzecz dla niego, to nieznana,

aby wziął mnie na kolana…

 

Taty świat, jest w komputerze.

Mama nawet w święto pierze;

a ja pragnę żeby była!

Aby czasem przytuliła…

Mama z tatą lubią pracę.

A czy ja coś dla nich znaczę?

 

Jak to dobrze mieć babunię –

tylko ona mnie rozumie.

Wie, że wszystkie moje psoty,

to lekarstwo na kłopoty.

 

- Psoty nie są ciężkim grzechem –

babcia mówi na pociechę.

Lepszej babci w świecie nie ma –

chęć mi przeszła do psocenia.

 

Z babcią jestem do wieczora.

A gdy spać przychodzi pora,

babcia czyta mi bajeczkę

siedząc obok, przed łóżeczkiem.

 

W styczniu będzie Dzień Babuni,

dziadek kupił jej perfumy.

Ja, gdy będę kiedyś duży,

chcę pomocą babci służyć.

 

Bardzo kocham swą babunię,

         bardziej kochać – nikt nie umie!

 

Cezary Piotr Tarkowski

 

        

DZIADEK

 

DZIADEK

 

- Dla mnie to niewielka gratka,

kiedy w styczniu jest Dzień Dziadka.

Jestem trochę dziwnym dziadkiem

i stanowię tu zagadkę…

 

Jestem stary, ale chwat –

mam już chyba ze sto lat!

Może wzbudzę w was zdumienie,

bo gryzienie sobie cenię.

 

Chociaż zębów nie mam wcale,

orzech zgryzę doskonale.

Już ja widzę te uśmiechy,

gdyż uwielbiam wręcz orzechy.

 

Mnie nie oprze się skorupa –

każdą mogę szybko schrupać.

Pęka orzech, że aż strach –

ściskam szczęki – no i…trach!

 

W styczniu cieszą się dziadkowie –

powinszują im wnukowie.

A mnie życzeń nikt nie składa.

Powiem tylko: trudna rada…

Wcale nie jest mi do śmiechu.

Jestem dziadkiem…do orzechów!

 

Cezary Piotr Tarkowski

 

PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA

  PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA   Jutro ferie już zimowe. Prot ma plan wiec co się zowie. -Co tam szkolne lodowisko- jedzie ko...