wtorek, 22 stycznia 2019

PREZENT NA DZIEŃ DZIADKA


PREZENT  NA DZIEŃ  DZIADKA

Przyszedł styczeń, wszędzie biało –
tyle śniegu napadało!
Droga na wsi zasypana,
wszędzie śniegu po kolana.

Przygnał styczeń mróz z wiatrami,
trudno bawić się z chłopcami;
śnieg zbyt sypki na bałwana,
toteż nudzę się od rana.

Chyba pójdę do kucyka,
który żwawo latem brykał,
ale teraz, tak jak ludzie –
może kucyk…zgnuśnieć w nudzie.

Zatem chwytam zgrzebło, szczoty
i się biorę do roboty.
Nie minęło dużo czasu,
a kuc sierść ma jak z atłasu.

Co dzień chodzę do stajenki,
karmię kuca cukrem z ręki.
Dziadziuś mój jest rzemieślnikiem,
wiosną zrobił piękną brykę.

Latem dobre są powozy,
lecz nie w śniegi i nie mrozy.
Wiec gdy zima nam nastanie,
do jeżdżenia – tylko sanie.

Dziadek mój ma pilną pracę,
ciągle znika w swym warsztacie.
Słychać młotek i struganie –
może robi dla mnie sanie?

Właśnie, dziadek! Zapomniałem,
dziś w kalendarz nie spojrzałem.
Szybko sprawdzić będę musiał,
bo jest chyba Dzień Dziadziusia.

Rzeczywiście, ale wpadka –
dziś naprawdę jest Dzień Dziadka!
Mam skarbonkę pełną groszy,
starczy to na kwiatów koszyk.

Muszę pobiec wnet do taty,
by dziadkowi przywiózł kwiaty;
no bo ciężko jest dla dziecka,
w taki śnieg iść do miasteczka.

Wtem drzwi izby zaskrzypiały –
chodźże ze mną brzdącu mały!
Dziadek chwycił mnie za rękę
i poszliśmy pod stajenkę.

No i wiem już co jest grane,
bo pod stajnią widzę sanie.
Kolorowe lekkie sanki –
z nimi z zimą stanę w szranki.

Ale wszystko to odwrotnie,
więc jest bardzo mi markotnie;
bo to nie jest dla mnie gratka,
dostać prezent… na Dzień Dziadka!

Dziadek widząc moją minę,
odgadł zaraz jej przyczynę.
I wyszeptał wnet przejęty:
- Nie potrzebne mi prezenty.
- Tyś jest wnusiu mój kochany,
darem Niebios, nad darami…

Kochaj zatem dziadka swego –
to dar wielki jest dla niego!

Cezary Piotr Tarkowski

DZIADKOWE NAUKI


DZIADKOWE  NAUKI

Kocham tatę, kocham mamę,
ale z dziadkiem trzymam sztamę;
bo rodzice, gdy pracują,
wcale mną się nie zajmują.

Dziadek mój, to co innego –
jest mym druhem i kolegą.
I powiedzieć się ośmielę –
jest największym przyjacielem.

Dziadziuś uczy mnie wszystkiego,
wciąż poznaję coś nowego.
Umiem zrobić sam śniadanie
i zajmuję się sprzątaniem.

Umiem jeździć na rowerze
i do znawców gwiazd należę.
Wiem gdzie Wielka Niedźwiedzica,
która kwadra jest Księżyca,
czemu Wenus jaśniej świeci –
więcej wiem, niż inne dzieci!

Znam litery, nawet nuty,
umiem sam zawiązać buty.
Umiem śpiewać i rachować,
kulturalnie się zachować.

Wszystkie znam ja już pacierze,
bo w Jezusa Króla wierzę.
Wiem, jak Polską rządzą żydzi –
dziadek mnie się nie powstydzi.
Wiem na mapie, gdzie Kamczatka –
wszystko to – nauka dziadka!

Bardzo lubię letnia porę –
czas spędzamy nad jeziorem.
Wody się nie boję wcale,
bo już pływam doskonale.
I to wcale nie przypadek –
pływać mnie, nauczył dziadek.

Z dziadkiem często, przed świtaniem,
zaczynamy wędkowanie.
Raz złowiłem, na robaka –
taaaką rybę – snadź szczupaka.
Dziadek śmiał się, że to płotka –
rybę zjadła… nasza kotka.

Z dziadkiem również las kochamy
i przyrodę podglądamy.
Znam gatunki różnych drzew
i poznaje ptaków śpiew.
Mam radości z tego wiele,
gdy wiem czyje słyszę trele.

A jesienią, w październiku,
grzybów w lesie jest bez liku.
Mogę już powiedzieć chyba,
Ze znam nieźle się na grzybach.

Kiedy są jesienne słoty
i nie wiele do roboty,
dziadziuś na głos książki czyta –
to nauka – znakomita.

Jestem tylko sześciolatkiem,
lecz się szczycę swoim dziadkiem.
Dziadek wszystko robić umie –
dzięki niemu świat rozumiem!

Bardzo dobrze jest mieć dziadka,
na Dzień Dziadka, kup mu kwiatka!

Cezary Piotr Tarkowski

PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA

  PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA   Jutro ferie już zimowe. Prot ma plan wiec co się zowie. -Co tam szkolne lodowisko- jedzie ko...