ŚWIĘTO MATKI
My tę datę
wszyscy znamy,
w maju będzie Święto Mamy.
Co tu zrobić w ten Dzień Matki –
może kupić
mamie kwiatki?
Kwestia to
nie byle jaka –
pusta
kieszeń przedszkolaka!
Ewa wzięła
już tekturkę,
zrobić
piękną chce laurkę.
Na laurce
tej bielutkiej,
będzie serce
czerwoniutkie.
Zaraz będzie
każda strona,
kwiatuszkami
umajona.
Jeszcze
tutaj Ewa mała,
pod
serduszkiem napisała:
„Dla
najdroższej mej Mamuni,
z życzeniami
od Ewuni”.
Kupić mamie
– Janek marzy –
doskonały krem
do twarzy.
Jednak pusta
jest skarbonka –
pozostała mu
wiec…łąka.
Poszedł
zatem za miasteczko,
bo tam łąki
są nad rzeczką.
- Zerwę
kwiatków tu naręcze
i mamusi
swojej wręczę!
Pracowita
mała Tosia,
ma fartuszek
jak gosposia.
Mam ja dobre
o niej zdanie,
bo pomaga
często mamie.
Nikt o pomoc
jej nie prosi –
ma pociechę
mama z Tosi.
Dziś pracuje
już od rana,
a zaczęła od
sprzątania.
Odkurzyła
już dywany,
kosz
wyniosła ze śmieciami.
Pościerała
wszystkie kurze,
z pieskiem
wyszła na podwórze.
Już naczynia
w kuchni zmywa –
będzie mama
jej szczęśliwa!
Z Jurkiem
same są kłopoty –
jemu w
głowie same psoty.
On się co
dzień dwoi, troi,
by nowego
coś znów zbroić.
Jest
niedobry dla Eryki,
bo ją ciąga
za kucyki;
mysz jej
włożył do plecaka
i wynikła z
tego draka.
On już
niczym nie zaskoczy –
wczoraj
wybił szybę z procy.
Lecz w Dzień
Matki, już od rana,
nastąpiła w
nim przemiana.
Dziś za
wszystko już przeprosił,
chce podobny
być do Tosi.
Chcąc
wyręczyć swoją mamę,
wziął się
wnet za odkurzanie.
Szło z
początku mu nieskładnie,
lecz
posprzątał w domu ładnie.
Nawet wazon
z porcelany,
jest dla
mamy z kwiatuszkami.
Przyszła
mama, głową kiwa –
dzisiaj
bardzo jest szczęśliwa.
Zaraz
chłopca pochwaliła
i do serca
przytuliła.
Ja też Jurka
tu pochwalę,
bo on
zmienił się na stałe.
Lecz
najlepszy dar dla mamy,
kiedy zawsze
ja kochamy!
Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz