KUCYK I SŁONKO
Słonko świeci już od rana,
dziś pogoda – murowana!
Kucyk wybiegł wnet na łąkę,
by przywitać się ze słonkiem.
- Witaj słonko ukochane,
dzięki tobie - piękny ranek!
- Gdzie ty mieszkasz, nie mam wiedzy,
bo bym chętnie cię odwiedził.
- Powiedz proszę , gdzie nocujesz?
Kucyk słonka zapytuje.
Lecz wokoło tylko cisza –
odpowiedzi nie usłyszał.
- Muszę się zapytać pieska,
gdzie to słonko może mieszkać.
Piesek ziewnął, odpowiedział:
- Kot na pewno będzie wiedział.
Ja zaś o tym nie myślałem –
zawsze domu pilnowałem.
Kot, to przecież twój koleżka –
może wie, gdzie słonko mieszka.
Kot otworzył jedno oko,
zastanowił się głęboko.
- Ja tam nie wiem, lecz wieść niesie,
że zwierzątka wiedzą w lesie.
Poszedł kucyk w leśne knieje,
a straszydło zeń się śmieje.
Kuc się boi niesłychanie,
bo to straszne – co nieznane…
Wreszcie z jeżem na polanie,
kucyk pierwsze miał spotkanie.
Wnet przykicał i zajączek,
ten gospodarz leśnych łączek.
Myśli teraz jeż z zającem,
gdzie też mieszkać może słońce.
- Słuchaj kucu – my nie wiemy,
ale tobie tak powiemy:
- gdzie mieszkanie jest słoneczka,
wie zapewne wiewióreczka!
A wiewiórka jednym zdaniem,
zbyła kuca wnet pytaniem.
- Ptaków raczej spytać trzeba,
bo latają bliżej nieba.
Kuc opuścił las głęboki
i zapytał wreszcie sroki.
- Dom słoneczka mi nie znany,
ale znają go bociany!
Bociek stał na żabiej łące.
- Och, gdzie może mieszkać słońce?
Sam bym bardzo chciał to wiedzieć,
próbowałem się dowiedzieć.
- Bardzo dużo podróżuję,
bo w Afryce ja zimuję.
Najmądrzejsze są tam słonie –
mówią że słoneczko… płonie.
Nie ma domu nigdzie słońce,
bo za bardzo jest palące.
Za to grzejąc znakomicie,
podtrzymuje ziemskie życie.
Wszystkie nasze więc usteczka,
niech się śmieją do słoneczka!
Kucyk słonko też docenia,
biega grzejąc się w promieniach.
Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz