KUCYK I PRZYJACIELE
Mały kucyk, urodziwy,
w swej stajence jest szczęśliwy.
Domek jest to malowany,
ozdobiony kwiatuszkami.
A na dachu pastelowym,
jest wiatraczek kolorowy.
Trudno spotkać takie stajnie,
gdzie się mieszka aż tak fajnie.
Lalka, misio z pajacykiem,
co dzień bawią się z kucykiem.
Można rzec o przyjaciołach,
że gromadka to wesoła.
Dzisiaj czeka ich wycieczka,
już wsiadają do wózeczka.
Kucyk ciągnie wózek żwawo –
na wycieczce zawsze klawo!
Uśmiech wciąż na buziach gości,
tyle w jeździe jest radości.
By się śmiała w sercach dusza –
do galopu kucyk rusza.
Ale co to? W oka mgnieniu,
wóz podskoczył na kamieniu.
Nie brak w buziach zaskoczenia,
bo nie widział kuc kamienia.
Przyjaciele nasi mali,
wnet się z wózka wysypali.
Nie są groźne tego skutki –
bęc na trawnik zieloniutki.
Wózek leży wywrócony,
a kuc stoi zawstydzony.
- Ja nie chciałem zrobić szkody –
nie widziałem tej przeszkody!
- Nie martw się kucyku miły,
bo to włosy zawiniły.
Popadliśmy w tarapaty,
bo za bardzo żeś kudłaty!
Jest zbyt bujna kuca grzywa –
oczy całkiem mu zakrywa.
Wymyślimy coś bezsprzecznie,
aby jeździć mógł bezpiecznie.
Miś po dłuższym już namyśle,
mówi wszystkim o pomyśle:
- Będę biegł przed wózkiem krewko,
z kolorową chorągiewką.
A że mam ja dobre chody –
wszystkie minie kuc przeszkody!
Tu skrzywiła się laleczka –
ładna będzie to wycieczka!
- Kuc sam widzieć musi drogę,
więc w tym zaraz mu pomogę.
Już otwiera torebeczkę,
szuka czegoś w niej troszeczkę.
- Oto grzebień, nad grzebienie –
kuca grzywę wnet odmienię!
Lalka grzywę rozczesuje,
a nasz kucyk się raduje:
- bardzo się laleczko cieszę –
sam się przecież nie uczeszę!
Długo trwało to czesanie,
bo kuc włosy miał splątane.
Lalka nasza, tak urocza –
myśli teraz o warkoczach.
Ależ w kucu jest przemiana,
zmienił się – do nie poznania.
Teraz mając już warkocze –
widzi drogę i pobocze.
Jak widzicie, drogie dzieci –
lalka wam przykładam świeci.
Pomysł dobry - wart zachodu,
myśleć trzeba…już za młodu!
Zatem teraz, bez obawy –
wrócić można do zabawy.
- Ścigaj z wiatrem się kucyku!
Jest bezpiecznie. Wio koniku!
Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz