piątek, 20 marca 2020

DOMINIKA I JEJ KUCYK


DOMINIKA I JEJ KUCYK

Na wsi mieszka Dominika
i małego ma kucyka.
Co dzień czyści go dziewczynka,
więc szczęśliwa jego minka.

W berka bawią się codziennie,
aż popatrzeć jest przyjemnie.
Toteż świnka aż się śmieje,
a kogucik raźno pieje.
Cieszy także się króweczka –
Dominice da dziś mleczka.

Co dzień mali przyjaciele,
mają przygód razem wiele.
Słyszą warkot gdzieś traktora,
więc pobiegli razem w pola.

Dominiki tata orze,
jeżdżąc w polu na traktorze.
Będzie owies dla kucyka,
aby miał on siłę brykać.

Poszli kiedyś nad jezioro,
a tam rybek głodnych – sporo.
Kucyk aż pokręcił łebkiem –
nakarmimy ryby chlebkiem!

Dominika jest już w łodzi –
chlebkiem rybek głód łagodzi.
Wtem zerwała się wichura
i zerwała łódź ze sznura.
Zginąć tu, to żadna chluba –
do pływania, ja za gruba –
smętnie świnka tłusta kwiczy
i na pomoc krowy liczy.

- Ja już jestem pełna mleka –
skacz kogucie i nie zwlekaj.
- Kogut jestem, a nie kaczka –
z owcy lepsza jest pływaczka!

- Ja nie byłam u fryzjera –
pójdę na dno, jak siekiera!
Gdy nasiąknie moja wełna,
wody będę całkiem pełna…

- Na nic wasze biadolenie!
Słychać raptem kuca rżenie.
Nie czuł lęku, że się zmoczy –
na ratunek żwawo skoczył.

Schwycił w zęby dziarsko linkę
i holuje już dziewczynkę.
Upłynęła chwila krótka
i przy brzegu jest już łódka.

Tak odważnie Dominice,
uratował kucyk życie.
Teraz wdzięczna Dominika,
tuli buzię do kucyka.
- Jesteś moim bohaterem
i od serca przyjacielem…

Zmarzło dziewczę nad jeziorem,
teraz leży w łóżku chore.
Dominika ma anginę,
kuc odwiedził więc dziewczynę.
Przez okienko ciągle zerka,
czy nie spadła z niej kołderka.

Gdy odwiedza się chorego,
to pożytek – wielki z tego.
Zatem kucyk do dziewczynki,
co dzień biega w odwiedzinki.
Dominika doń się śmieje,
widać szybko wyzdrowieje.

Dominika nasza mała,
po tygodniu wyzdrowiała.
Dla kucyka ma w podzięce,
kostkę cukru w swojej ręce.

Mam ja dla was morał taki:
Wody strzeżcie się dzieciaki.
Więc nie chodźcie bez opieki,
nad jezioro i brzeg rzeki!

Dziś przyjaciół chwalić muszę –
morał wzięli do serduszek.
Wokół domu trwa zabawa,
a więc dla nich – gromkie brawa!

Cezary Piotr Tarkowski



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA

  PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA   Jutro ferie już zimowe. Prot ma plan wiec co się zowie. -Co tam szkolne lodowisko- jedzie ko...