poniedziałek, 30 listopada 2020

ANDRZEJKI

 

ANDRZEJKI
 

W samym końcu listopada,

na andrzejki iść wypada.

Dziś impreza u Jędrusia –

tort zrobiła mu mamusia.

 

Andrzej wielki bal wyprawia,

świetna będzie więc zabawa.

Już muzyka gra w salonie,

a w kominku ogień płonie.

 

Stół jest pięknie zastawiony,

nastrój tworzą trzy lampiony.

Jędrek prosi swoich gości,

aby z gości nikt nie pościł.

 

Są wymyślne kanapeczki

i z szyneczką są bułeczki.

Ciastek różnych i słodyczy,

nie jest w stanie nikt policzyć.

 

Jest do picia kwas chlebowy,

jogurt smaczny – brzoskwiniowy,

pyszne soki owocowe,

a to wszystko… bardzo zdrowe.

 

Wszyscy tańczą przedszkolacy,

a tort znika z wielkiej tacy.

Wnet po pysznej tej kolacji,

będzie innych dość atrakcji.

 

Są andrzejki dniem wróżenia.

- Czy się spełnią nam marzenia?

Każdy skrycie na to liczy,

kapie wosk już do miednicy.

 

Miska stoi na podłodze,

wosk tężeje w zimnej wodzie,

tworząc bryły przedziwaczne

i postacie wręcz cudaczne.

 

Kasia patrzy z małym Jurkiem,

jaką odlał Staś figurkę.

Chyba to jest główka Geni –

znak, że z Genią się ożeni…

 

Teraz leje wosk Tereska,

wyciągnęła jakby pieska.

Uśmiech wita na jej twarzy,

bo o piesku właśnie marzy.

 

Andrzej jest dziś gospodarzem

i ma również wiele marzeń.

A więc Jędruś teraz liczy,

że wnet wyjmie skarb z miednicy.

 

A tym skarbem dla Andrzejka,

elektryczna jest kolejka.

Lecz mu zrzedła nieco minka –

z wosku wyszła tu choinka.

 

Mina Jędrka zatroskana,

co dostrzegła jego mama

i syneczka już zagaja,

że to znak… od Mikołaja.

 

Dla każdego więc dzieciaka,

wróżba to nie byle jaka,

bo świąteczna, strojna jodła,

nigdy jeszcze nie zawiodła.

 

Więc w Wigilię, pod jodełką,

Andrzej znajdzie tam pudełko.

- Co w nim będzie? Chyba wiecie –

zgadnąć trudno nie jest przecież.

 

Ta zabawa andrzejkowa,

jest radosna i fajowa.

Kiedy ciurkiem wosk się leje,

każda buzia w głos się śmieje.

 

Tylko Krysia całą w pąsach,

wciąż skrzywiona i się dąsa:

- Lanie wosku, to są bzdety,

bo głuptasy z was, niestety!

 

Dobrze bawcie się dzieciaki,

ja wysnułem morał taki:

Kto zabawę innym psuje,

bardzo brzydko postępuje.

Raz gospodarz fochy znosi,

później więcej nie zaprosi!

 

Cezary Piotr Tarkowski

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA

  PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA   Jutro ferie już zimowe. Prot ma plan wiec co się zowie. -Co tam szkolne lodowisko- jedzie ko...