poniedziałek, 3 października 2022

MODA GRZYBÓW

 

                   MODA GRZYBÓW

                     Raz przechwalał się podgrzybek,

jaki modny z niego grzybek:

- Gdy jesienna jest pogoda,

to na brązy w lesie moda!

Budzę zachwyt swym kontuszem

i brązowym kapeluszem;

bo wśród grzybów jam szlachcicem,

więc na podziw wszystkich liczę.

 

- Pleciesz pan tu dziś androny –

odrzekł kozak mu czerwony.

Bo powiedzieć teraz muszę,

że czerwone kapelusze,

niezależnie od pogody –

nie wychodzą nigdy z mody!

 

Głos dochodzi spod chojaków:

- Ma pan rację, mój kozaku.

- Jest na czerwień zawsze pora,

widać to po muchomorach.

Nie chcę tutaj z nikim sprzeczki,

ale modne są kropeczki.

Każdy szyk ten uznać musi –

z kropeczkami kapelusik!

 

- A modnisie to opieńki –

słychać głosik spod sosenki.

Chyba was tu nie zaskoczę,

najmodniejszy jest mój toczek.

Kapelusik to bez ronda –

pięknie zawsze w nim wyglądam.

Pod nim chustka bielusieńka –

elegancka jest opieńka!

 

- Mnie panowie, piękne panie,

nazywają zaś szatanem.

Czasem kuszę różne dusze

i czerwony mam fartuszek.

Choć borowik mym kuzynem,

to ja z trucia w lasach słynę.

Jestem grzybem bardzo srogim,

pod beretem chowam rogi.

- Tu zapewniam, że niestety –

najmodniejsze są berety!

 

Chwilę później, spod jałowca,

słychać groźny głos szyszkowca:

- Zamilcz wreszcie, ty szatanie –

na nic zda się twe gadanie!

Wnet się z tobą wreszcie zmierzę –

jestem grzybem i rycerzem.

Ze mnie wojak, co się zowie

i mam hełm na swojej głowie!

Hełm do szyszki jest podobny,

jest bojowy i wygodny;

i na trzonie dobrze leży –

szyszak modny wśród rycerzy!

 

- A co byście powiedzieli,

na panienkę całą w bieli?

Zapytała smukła kania,

też czubajką nazywana.

Artystyczną mam manierę

i trzon kryję pod sombrerem.

A wśród innych mych przymiotów,

kołnierz z białych mam żabotów!

 

Rejwach w lesie się roznosi,

każdy chwali, co sam nosi.

Każdy twierdzi, że jest modnie,

w czym mu właśnie… jest wygodnie.

A borowik na to rzecze:

- Grzyby piękne są – nie przeczę.

Ale słyszę dziś przechwałki,

bo niemądre z was pyszałki.

Tych przechwałek słucham z bólem –

jestem przecież waszym królem!

- Pamiętajcie, że w przyrodzie,

trudno mówić jest o modzie.

Każdy grzyb ma kapelusik

i tak zawsze zostać musi.

Dziadek był pod kapeluszem,

ja kapelusz nosić muszę

i kapelusz będzie musiał,

nosić wnuczek oraz wnusia.

- Teraz wszystkich was upomnę,

by o sobie mówić skromnie.

A pochwała mądrych wzrusza,

nie z powodu kapelusza.

Bo powiedzieć teraz muszę –

ważne co… pod kapeluszem!

- Kiedy mówią, żeś rozumny,

możesz być wszak z siebie dumny.

 

Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA

  PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA   Jutro ferie już zimowe. Prot ma plan wiec co się zowie. -Co tam szkolne lodowisko- jedzie ko...