URODZINKI MODNEJ ŚWINKI
Mała świnka raz z zapałem,
przeglądała swe żurnale.
Chociaż w główce pustka gości,
ważne w modzie są nowości.
Dzisiaj święto małej świnki-
ma ta świnka urodzinki.
Tak jak każda młoda dama,
chce być modnie więc ubrana.
Co najnowszym krzykiem mody,
już wyciąga z swej komody.
Ma zielone tu pończoszki,
nylonowe, w żółte groszki.
Oto suknia wieczorowa-
każde mini- niech się schowa!
Teraz strojny kapelusik,
śwince szyku dodać musi.
Nie widziały też chlewiki,
jakie świnka ma trzewiki.
-Niech się
dowie cała trzoda-
jaka w
świecie teraz moda!
Jeszcze zgrabna torebeczka
i szmineczka na usteczka.
I kolońskie różne wody,
mają dodać jej urody.
(Szkoda tylko świnko mała,
żeś się umyć zapomniała!)
Urodziny- dzień radości.
Przyszło zatem trochę gości.
Jadło jest jak na Zachodzie,
bo ta świnka z modą w zgodzie.
Moda światem jest ułudy,
modne zatem są fast foody.
Co nie zdrowe- będę szczery-
to tuczące hamburgery,
pizza z folii i hot dogi-
stół nie smaczny, ale drogi.
Jedzą goście, je też świnka,
śwince kapie z ryjka ślinka.
Świnka mlaska przy korycie-
jej korytko- to jej życie!
Nie jest zatem żadną gratką,
jeść przy stole z jubilatką.
To nie wszystko drogie dzieci,
bo ta świnka wokół śmieci;
kaszląc ryjka nie zakrywa,
często brzydkich słów używa.
Świńsko, brudno i niegodnie,
ale za to bardzo modnie.
Moim zdaniem, z takiej świni-
moda damy nie uczyni!
Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz