W WARZYWNIKU
W warzywniku przydomowym,
usłyszałem raz rozmowy:
-Pięknie rosnę tego lata-
odezwała się sałata.
Pewnie wszyscy słyszeliście,
jakie zdrowe moje liście!
Rzadko które też rośliny,
mają tyle witaminy.
-Droga pani- co za mowa?
Toć kapusta bardziej zdrowa!
Właściwości mam lecznicze,
a swych zalet nie wyliczę.
I choć większą mam ja głowę,
to już więcej nic nie powiem…
-Wszystko prawda, drogie panie,
lecz co wiecie wy o chrzanie?
Chrzan wspaniałą jest przyprawą,
dla zarazków nie łaskawą.
Ten, kto zawsze chce być zdrowy-
korzeń starty je chrzanowy!
-Teraz ja- za pozwoleniem-
czosnek leczy przeziębienie.
Choć nie pachnę ja wytwornie,
katar leczę wręcz wybornie.
Leczę inne też choroby,
bo ja zwalczam wnet mikroby!
A na koniec tak ja powiem:
ząbek czosnku- samo zdrowie!
Teraz słychać kalafiora:
- Ze mnie korzyść też jest spora.
Jeszcze dodam ja do tego-
jestem smaczny mój kolego.
- Ten kto jada kalafiory,
rzadko bywa również chory!
-Jestem rzepą i wam powiem-
najważniejsze ludzkie zdrowie!
A kto często jada rzepę,
będzie zdrowie miał i krzepę…
-Pełną rację ma tu rzepa-
rzekła głośno kalarepa.
Więc się zwracam do młodzieży,
bo co zdrowe, jeść należy.
-Niech więc każdy nas spożywa,
bowiem zdrowe są warzywa!
Cezary Piotr Tarkowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz