piątek, 28 lutego 2020

TYDZIEŃ PSOTNIKA


TYDZIEŃ  PSOTNIKA

Zwykle rano,  w czas śniadania,
na dzień kreślę plan działania.
Ciągle myślę, moi złoci –
co by warto dzisiaj spsocić?

- Czy za ogon ciągnąć Mruczka?
Lecz od Mruczka jest nauczka:
na policzku długa szrama,
a i ręka podrapana.

Tak zacząłem w poniedziałek.
Jest wszak ze mnie chwat i śmiałek,
więc we wtorek, tak przypadkiem –
stłukłem wazon z pięknym kwiatkiem.

Wazon cięty, kryształowy,
był dla taty – pamiątkowy.
Psota droga, że tak powiem,
bo straciłem kieszonkowe.

W środę za to, dla odmiany,
poprawiłem portret mamy.
Nudno jakoś – sami wiecie –
twarz ta sama na portrecie.

Farby wziąłem, aby w środę,
domalować mamie brodę.
Twarz zrobiła się ponura,
takaż sama była bura.
 
Dwie godziny w kącie stałem,
nową psotę obmyślałem.
Co dzień karmię swą papugę,
lecz coś żądam za usługę.
Kiedy powie brzydkie słowo,
ja nagrodę mam gotową.

Babcia puka do nas w czwartek,
a papuga: - drzwi otwarte!
Później takich słów użyła,
że się babcia obraziła.

Mama jest już podejrzliwa,
bo tych słów nikt nie używa.
Lecz nie moja przecież wina,
że Arusia tak przeklina!

Radźcie proszę, drodzy moi,
bo coś chętnie bym znów zbroił.
Co pomyślę, to już było,
a tak fajnie się psociło.

Czasem zatkać jest fajowo,
w aucie rurę wydechową.
Silnik wtedy nie odpali –
to objawy, że nawalił.

Gdy nie trzeba – coś się zdarza –
stryj miał jechać do lekarza.
Ja zatkałem szmatą rurę,
po czym miałem awanturę.

Oj, nikt ze mną nie rozmawia –
to psocenie problem sprawia.
Ale co tam, to był piątek;
dziś sobota, dnia początek.
- Co by warto, moi złoci…

Lecz przerwała moja mama,
te poranne me knowania.
Dziś za stryja i za Arę,
znów poniosę przykrą karę.

Dziadek zabrać mnie planował,
zwiedzać Wawel do Krakowa.
Nie pojadę na wycieczkę,
bo niegrzecznym jestem dzieckiem.

Teraz ja wam radzę mili,
byście wcale nie psocili;
bo z niemądrej zawsze psoty,
bywa kara i kłopoty.

Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA

  PIERWSZY DZIEŃ FERII KOTA PROTA   Jutro ferie już zimowe. Prot ma plan wiec co się zowie. -Co tam szkolne lodowisko- jedzie ko...