ZORRO NA BALU
Dziś w przedszkolu - bal maskowy!
Każdy kostium ma gotowy:
Adaś przebrał się za pazia,
a królewną jest dziś Kazia.
Marcin strojem swym zachwyca –
dziś gra rolę królewicza.
Wojtuś zbroję ma rycerza,
Grześ się przebrał za żołnierza.
Jest i Zorro – czy wy wiecie?
„Z” namazał w toalecie!
Mamy bufet dziś wspaniały,
a na stole wiktuały:
Są tu pyszne wręcz kanapki
i owoce, czekoladki
i napojów wybór taki –
aż się cieszą przedszkolaki.
Przyniesiono torty cztery,
a na każdym są litery.
Wszędzie „Z” wycięte szpadą –
tu, na lukrze z czekoladą!
Dzieci tańczą w wielkim kole
i nie wiedzą, że pod stołem
ktoś tam siedzi i zajada.
Wtem szczęknęła głośno szpada…
A Grześ w swojej bluzie moro:
- Zorro! – krzyczy. Tu jest Zorro!
Patrzą dzieci. Za obrusem –
głowa w masce z kapeluszem,
a na plecach peleryna;
Zorro siedzi i tort wcina…
Myślą teraz przedszkolaki –
kim jest Zorro? Kto to taki?
Obrus chłopcy podciągnęli
i wnet Zorra wyciągnęli.
Spadłą wtedy czarna maska –
Zorrem Mariusz jest do diaska!
Na to wszystko przyszła pani,
by Mariusza teraz zganić:
- szybko idź do toalety –
będziesz ścianę mył, niestety.
Zamiast z dziećmi do kółeczka –
oto miska i ściereczka.
„Z” jest twoim snadź napisem,
bo nasz Zorro jest… urwisem!
Zamiast z dziećmi się zabawiać,
Mariusz szkodę ma naprawiać.
Jaka z tego jest nauka?
Mazać ściany – głupia sztuka!
Cezary Piotr Tarkowski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz